Przedszkolny savoir-vivre dla rodziców: Jak reagować w kontaktach z innymi i czego uczyć własne dziecko?

Dbamy o zdrowie naszego dziecka, ale na to, co spotka je w przedszkolu nie zawsze mamy wpływ. Jak reagować w sytuacji kiedy inne dziecko daje zły przykład, albo przychodzi do placówki z katarem? W takich sytuacjach możemy własne dziecko wiele nauczyć.

Dziecko z katarem w przedszkolu

To normalne, że boimy się o zdrowie naszego malucha. Sami pilnujemy też tego, żeby nie zarażało innych. Co zrobić w sytuacji, kiedy do przedszkola przyprowadzane są dzieci z katarem? Przyczyn kataru jest wiele - niekoniecznie dziecko jest bardzo chore i zaraża. Przecież może mieć alergię (nie tylko na pyłki ale też na kurz) lub reagować sączeniem się z nosa na dużą różnice temperatur między dworem, a nagrzanym pomieszczeniem.

Jak napisał na naszym forum paluszek11, katar nie zawsze jest podstawą żeby trzymać dziecko w domu: 
„Moja miała w poniedziałek wodnisty katar - bez żadnych innych objawów. Tyle, że u nas w przedszkolu jest pediatra - w poniedziałki szczególnie ogląda wszystkie dzieci. I stwierdził, że gdyby chciał takie dzieciaki zostawiać w domu, to żadne nigdy na nic nie uodporniłoby się”.

Jeśli mamy wątpliwości co do stanu zdrowia dzieci w grupie, najpierw porozmawiajmy o tym z wychowawcą. Możemy też zaproponować jakieś rozwiązanie np. wydrukowanie apelu do powieszenia na drzwiach wejściowych, że prosimy o nieprzyprowadzanie chorych maluchów, bo zarażają inne dzieci i personel.

Dziecko z kataremDziecko z katarem fot. Shutterstock

Jeśli już chcemy zwrócić rodzicowi uwagę, to najlepiej – w miarę możliwości – zrobić to nie przy dziecku. Naszym celem nie jest to, żeby podburzać autorytet innego rodzica. Po wyjściu z szatni „zagadajmy” rodzica, jak się czuje X, bo widzimy, że trochę pociąga nosem. Może od razu dowiemy się od mamy czy taty, że dziecko ma alergię, lub nawet jest chore, ale rodzice nie mieli co z nim zrobić, jest im głupio i będą uważali na to, by taka sytuacja się już nie powtórzyła. Jeśli zwrócimy ostro uwagę, efekt może być odwrotny - rodzic się zdenerwuje, poczuje się niezrozumiany i stwierdzi, że się wtrącamy w nie nasze sprawy.

„Jak go rodzice nie nauczyli, to ja mu powiem co myślę!”

Co zrobić jeśli zachowanie obcego dziecka nam nie odpowiada i rozważamy zwrócenie mu uwagi (lub jego rodzicom)? Zawsze w takiej sytuacji warto podejść do sprawy na chłodno. Często żyjemy w przekonaniu, że jeśli to my nie zareagujemy, to czyjeś dziecko nigdy się nie nauczy, a nie do końca tak jest. Pamiętajmy, że naszego punktu widzenia nie muszą podzielać inni.

Bywają też sytuacje, w których nie warto dyskutować z dzieckiem, bo jest aktualnie złe i „gadanie” wiele nie zmieni. Dopiero w domu, kiedy maluch się uspokoi, tłumaczymy, o co nam chodziło. Pamiętajmy, że z podobnego założenia może wychodzić rodzic dziecka z przedszkola. Zapewne doskonale wie, że jego pociecha zachowała się w jakiejś sytuacji nieodpowiednio, ale nie chce urządzać w szatni scen, tylko porozmawiać z nim na bezpiecznym gruncie - w domu. Nam może wydawać się, że ma problem gdzieś, a to tylko pozory. Jeśli zwrócimy uwagę i będziemy drążyć temat, możemy tylko pogłębić konfliktową sytuację.

Obce dziecko daje zły przykład

Nie warto zwracać uwagi obcemu dziecku, gdy jego zachowanie bezpośrednio nas nie dotyczy. Jeśli na przykład chodzi zimą bez czapki i daje „zły przykład” innym przedszkolakom, to nie jest naszą rolą, żeby wypowiadać się na ten temat. Uczmy własne dziecko, że to my powinniśmy być dla niego autorytetem, a nie inne dzieci.

Sami przecież pamiętamy wyświechtany przykład z naszego dzieciństwa, kiedy rodzice mówili nam: „A czy skoczyłbyś w ogień, jeśli kolega też by skoczył?”. Nasze dziecko dużo lepiej zrozumie komunikat wyjaśniający, dlaczego lepiej, żeby coś zrobiło lub nie, niż nakaz, że musi lub powinien.

Kiedy wytłumaczymy maluchowi, że rozumiemy, że nie lubi nosić czapki, ale lepiej, żeby ją założyło, bo wtedy nie napada mu śnieg na głowę, będzie mu ciepło, nie rozchoruje się (a wiadomo, że choroba nie jest miła i jeszcze trzeba brać niesmaczne leki), że ma ładną czapkę i fajnie w niej wygląda, to z pewnością chętniej nas posłucha. Wytłumacz dziecku, że nawet jak ma grubą kurtkę i rękawiczki, to i tak dużo ciepła ucieka przez głowę i dobrze czapkę jednak założyć.

Dzieci bawiące się na zewnątrzDzieci bawiące się na zewnątrz fot. Shutterstock

Jak zwrócić uwagę dziecku?

Nie zwracajmy uwagi obcemu (ani swojemu) dziecku krytykując go. Nie mówmy, np. że jest niegrzeczne. Powiedzmy np.  że naszego malucha boli rączka, bo je uderzył, lub że naszemu dziecku jest przykro, że tak zrobił. Może ten inny przedszkolak miał po prostu gorszy dzień.

Mogło też być tak, że to nasza pociecha jakoś „przyczyniła się” do tego, że została uderzona, ale zdając relację z wydarzenia „zapomniała” wspomnieć o tym fakcie... Oczywiście nie wolno bić innych, ale uczymy też dziecko, by nie prowokowało – bo nasze czyny lub słowa mogą kogoś dotknąć i  wywołać u niego agresję.

Nie pożyczam, ale nie jestem samolubem

Są takie rzeczy, których nasze dziecko nie powinno pożyczać. Czapka powinna być tylko jego, tak jak szczoteczka do zębów, piżama, czy pluszak do spania. Najmniejsze dzieci często mają poczucie, że wszystko jest ich. Uczmy maluchy, że warto się dzielić, ale przecież nie wszystkim i nie ze wszystkimi!

Pokazujmy dziecku, że są rzeczy, które nie są ich np. twój telefon, torebka, kosmetyki do malowania. Tak samo nasze dziecko ma przedmioty należące tylko do niego. Wytłumacz mu, że wy w domu, chociaż bardzo się kochacie, macie oddzielne szczoteczki do zębów, piżamy, czy maskotki (jeśli w domu jest więcej dzieci). O sile przyjaźni i prawdziwych uczuciach nie świadczy przecież to, czy pozwoli się komuś umyć zęby własną szczoteczką.

Niech maluch przyzwyczaja się, że ma prawo powiedzieć „nie”, kiedy inne dziecko prosi o pożyczenie jakiegoś przedmiotu czy zabawki.  A co jeśli obawia się, że kolega przez to się obrazi? Wszystko jest kwestią tego, jak zakomunikuje to, że nie chce się dzielić. Nasze dziecko zawsze może powiedzieć, że nie może bez danej zabawki zasnąć, że ona zna jego sny i akurat nie może leżakować z kimś innym.

Dlaczego maluch nie powinien dawać maskotki, z którą śpi? Przecież nigdy nie wiemy, czy drugie dziecko jest zdrowe – np. czy nie ma wszy. Pluszak jest dość „intymnym” przedmiotem, bo przecież kładziemy się z nim do snu. Jeśli znajomy przedszkolak nie ma ulubionej zabawki do spania, na następny dzień możemy przynieść dla niego inną.

Leżakowanie w przedszkolu. I pomyśleć, że tego nie cierpieliśmy w dzieciństwie...Leżakowanie w przedszkolu. I pomyśleć, że tego nie cierpieliśmy w dzieciństwie... Fot. Przemys3aw Skrzyd3o / Agencja Gazeta

Tych zachowań twoje dziecko może nauczyć się od innych dzieci 

Po czym łatwo poznać, że kilkulatek poszedł do przedszkola? Między innymi po tym, że jak ma katar, to wyciera nos przedramieniem lub ubraniem. Z czego to wynika? Wśród rówieśników dzieci sa zajęte zabawą, nie chcą odchodzić na bok i pozbywają się wydzieliny najszybciej jak się da. Później ta „wygodna metoda” szybko wchodzi im w krew.

Jak oduczyć tego malucha? Po pierwsze, nie krytykuj go. Chociaż to zachowanie może ci się wydawać ekstremalnie nie ma miejscu, dziecko go tak nie odbiera. Możesz najpierw delikatnie zażartować, że widzisz jego nową metodę na wycieranie nosa, ale że nie ma takiej potrzeby, bo w domu są chusteczki.

Jeśli wiesz, że twoje dziecko często potrzebuje się wysmarkać, możesz mu przyszyć materiałową chustkę na tasiemce do kieszeni w spodniach – żeby zawsze miało ją przy sobie. Podpowiedz też, że zawsze, kiedy ma ochotę opróżnić nos, może poprosić o chusteczkę lub skorzystać z kawałka papieru toaletowego.

Naucz malucha też zasłaniania zewnętrzną częścią dłoni buzi jak kaszle lub kicha i tego, żeby mył później ręce. Pokaż za pomocą zabawek, jak przechodzą zarazki z osoby do osoby, jeśli tego nie zrobi.



*Numer medyczny: DSN-2018-0019